parallax background

Wędrówka przez Góry Bardzkie

Zamglone Góry Sowie
30 października, 2019
Nad Wodospadem Mumlawy – Karkonosze
26 października, 2019

A niedziela? Niedziela też była nasza. Pojechaliśmy do Barda.

Zaś stamtąd cudownie jesiennym szlakiem, w ciepłym słońcu powędrowaliśmy na Obryw Skalny, po czym przez górki Kalwarię, Jodłową, Zaroślak, Łaszczową wdrapaliśmy się na Ostrą, która faktycznie jest nieco ostra. Później przez Sarniak i Szeroką skręciliśmy w żółty szlak i znaleźliśmy się na Kłodzkiej Górze. Potem droga wiodła w dół przez Jedlak, Obszerną i Kostrą - no jest tam tych górek trochę, choć tylko 18 km

Na końcu, gdy tak staliśmy w pięknym widokowo miejscu zwanym Kukułką, czasoprzestrzeń nagięła się i podjechał Wartburg z 1988 r., wyglądający jak spod igły, jakby właśnie wyjechał z fabryki a jego szczęśliwy nabywca wybrał się na pierwszą przejażdżkę. Zabrał nas do Barda. Historia Wartbuga była czarująca - pan pracował kilka lat w Ameryce, potem wrócił do żony i razem nabyli talon - jak to w PRL bywało - na zakup auta za dewizy. Co ciekawe auto miało kosztować 1500 dolarów, ale dla tych, którzy pracowali w Ameryce cena wynosiła 3000 dolarów. Dla pana nie było to problemem, po prostu wyciągnął twarda gotówkę i wspomógł polską gospodarkę końca lat 80. Auto - zadbane i wypieszczone na maksa, ze specjalnie szytymi lnianymi pokrowcami - wiernie służy mu do dzisiaj. Ile to lat? 31? Już takich nie robią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *