parallax background

Poddając się nurtowi – Główny Szlak Beskidzki

Gooood Morning Bieszczady! – Główny Szlak Beskidzki
2 sierpnia, 2019
W Beskidzie Niskim – Główny Szlak Beskidzki
29 lipca, 2019

Dzisiaj burza pokrzyżowała nam plany i zamiast w Puławach śpimy w Rymanowie Zdroju. Jesteśmy w ogóle na 367 km GSB, w ciągu tych 5 dni przeszłyśmy 141 km.

To jest moment, żeby opowiedzieć o miejscach, w których śpimy i spotykanych ludziach.

Dzisiaj gospodyni oświadczyła, że piechurom zawsze robi śniadanie gratis i zapytała, czy może to być jajecznica (O matko! Oczywiście, że tak!). Przed chwilą też wrzuciła nam do pralki wszystkie brudne rzeczy.

Wczoraj po południu, po ponad 30 km stanęłyśmy bezradnie na krajowej 19, po której tam i z powrotem szalały tiry; wiedziałyśmy, że nie jesteśmy w stanie wspiąć się na Cergową - to wielka i stroma góra, 400 m przewyższenia na trzech km. I zatrzymał się sam z siebie książę: zabrał, zawiózł do agroturystyki, później do sklepu i z powrotem. Tak za nic.

Przedwczoraj też już miałyśmy nocować w wiacie, kiedy uprzejmy pan leśniczy załadował nas do pikapa, a rano piekarz przywiózł bułki pod drzwi.

W Krynicy życie uratował nam ksiądz zapoznany po drodze, który podrzucił nas ze szlaku na nocleg do kamienicy żywcem wyjętej z serialu "Dom", nawet na parterze mieszkał Popiołek.

Ta wyprawa jest ciekawa, bo zachwycające są góry i krajobrazy, ale też ze względu na nieoczekiwane zwroty akcji i niesamowitych ludzi. Cudownie jest poddać się nurtowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *