parallax background

Żywej duszy na Śnieżniku – oprócz nas :)

Niegościnny Pradziad
23 grudnia, 2018
Przez szczeliny w Górach Stołowych
24 listopada, 2018

W minioną niedzielę z Małgosią i Jackiem byliśmy świadkami niezwykle rzadkiego i urodziwego zjawiska - otóż, poza nami na Śnieżniku nie było żywej duszy.

A w czasie całej wycieczki, czyli przez 26 km, spotkaliśmy może z 10 osób.

Wyruszyliśmy z Międzygórza żółtym szlakiem do Czarnego Rowu, następnie niebieskim pod Mały Śnieżnik i dalej na Śnieżnik. (Jacku, przypomnij mi, kto wymyślił tę przecinkę w głębokim śniegu? Muszę zapamiętać typa ;) ). Ze schroniska schodziliśmy też niebieskim.

Kiedyś na urodziny dostałam od Mamy błękitną kartkę z życzeniem: "czystego nieba, córeczko", idąc wczoraj niebiesko-białym bezkresem myślałam o tej kartce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *