parallax background

Była i Orla Perć…

Szlak na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem
12 lipca, 2018
Rysy
9 lipca, 2018

Wstałam grzecznie o 4.00 i Doliną Roztoki przewędrowałam do Pięciu Stawów.

O 7.00 nie było tam żywej duszy. W totalnej ciszy i pięknie wspięłam się na Zawrat (2158 m n.p.m.). Niebo czyściutkie, tylko nad Granatami, wisiała malutka złowieszcza czarna chmurka. Gdy wspinałam się z Koziej Przełęczy na Kozi Wierch (2291) sypnęło najpierw gradem, a później lunął deszcz. To nie była moja pierwsza Orla w życiu, zdarzyło mi się wspinać też w październiku po oblodzonym szlaku, ale dzisiaj, kiedy ręce ślizgały mi się po łańcuchach, a buty po skale, czułam się lekko wydygana. Zeszłam czarnym Szerokim Żlebem do Pięciu Stawów i wracając Roztoką patrzyłam tęsknie na ulubione Granaty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *