parallax background

Dziwna Challenge – finał Pucharu Polski w Lodowym Pływaniu

Pożegnanie z Afryką
28 marca, 2021
Lodowe pływanie w Bałtyku - GWSC 2021
Lodowe pływanie w Bałtyku – GWSC 2021
26 lutego, 2021

Dziwna Challenge - Open Water Winter Swimming - finałowy etap Pucharu Polski w zimowym pływaniu właśnie za mną. Było pięknie, trudno i mega satysfakcjonująco.

To moje czwarte zawody: za każdym razem bałam się czegoś innego: w Głogowie odległości (jak zobaczyłam tę czerwoną boję hen pod mostem i uświadomiłam sobie, że mam tam popłynąć i jeszcze wrócić); w Gdyni temperatury - po 450 m w 0 stopni nic już w życiu nie będzie takie samo; zaś w Wolinie - kapryśnego nurtu rzeki Dziwny. Tylko Solina mnie specjalnie nie obeszła, choć temperatura wody wynosiła tylko 1 stopień C, ale to już z zupełnie innych powodów. No więc tak, bałam się, tylko głupi by się nie bał.

Pływanie zimą w otwartych akwenach to piękna przygoda, chociaż gdy się wychodzi z wody po dystansie większym niż 200 m, to się wcale pięknie nie wygląda. Wygląda się jak 20 lat później. Ale tylko przez chwilę. Po saunie wszystko wraca do normy.

Dla mnie osobiście w Wolinie nastąpił progres - 500 m przepłynęłam w niedzielę w 13.50 min., gdy w Głogowie na ten sam dystans potrzebowałam 15.04 min. Wyszłam z wody bez problemów i bez bólu rąk - lecz powiedzmy szczerze, woda była stosunkowo ciepła - 4 stopnie. Niepokoił nurt - płynęliśmy po trójkącie: z prądem, pod prąd i w poprzek. Dał popalić.

Osiągnęłam czwarte miejsce - do trzeciego zabrakło mi 18 sekund - przyjmujemy na klatę z pokorą. Pierwszy raz kilkadziesiąt metrów przepłynęłam kraulem, resztę leciałam żabą. A mój trener na to:
- Jakbyś popłynęła kraulem, byłabyś szybciej.
- Romek, to ciągle nie są gratulacje.

Dziwna Challenge - Open Water Winter Swimming - to trzeci i finałowy etap Pucharu Polski w Lodowym Pływaniu - pierwszy odbył się w Januszkowicach w listopadzie - nie byłam, a drugi w Głogowie w grudniu. Natomiast dwa zostały odwołane w tym niefajnym, covidowym czasie - w Modlinie i w Katowicach. Tak czy inaczej w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski mam 10 miejsce na 65 kobiet - dla mnie, amatorki, to jakiś totalny science-fiction.

Pływanie zimą bawi mnie i rozwija. Będę to robić, dopóki będzie mnie to bawić albo nie poczuję presji. Tak wielu rzeczy jeszcze nie robiłam... ale wszystkie mam na liście.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *