parallax background

Ja, Ukrainiec

Młody sad i inne przypadki w kwietniu
11 kwietnia, 2020
Śnieżnik – kraina Wielkiej Zimy
2 marca, 2020
Tytuł:

JA, UKRAINIEC
Max Kidruk
Wydawnictwo Akurat, Warszawa 2015

Date:

31 marca 2020 r.







To przejmująca książka o współczesnej Ukrainie z punktu widzenia politycznego, o wyniszczającym sąsiedztwie z Rosją oraz o uczeniu się przez społeczeństwo ukraińskie demokracji. To wstrząsająca książka o nieustannej walce o utrzymanie niepodległości i tożsamości oraz o zachodni model życia.

Kidruk opisuje, jak przez ponad trzy stulecia Ukraina była albo pod protektoratem Rosji, albo wchodziła w skład imperium, albo "roztapiała się w sztucznych tworach, jakimi były rosyjskie gubernie". Negocjacje Bohdana Chmielnickiego z carem moskiewskim po wojnach z Rzeczpospolitą w 1652 r. rzuciły Ukrainę w ramiona Rosji aż do XX wieku, gdy po rewolucji październikowej w 1917 r. powstała Ukraińska Republika Ludowa, której większa część po trzech latach bolszewickich wojen weszła w skład ZSRR.
Po jego rozpadzie w 1990 r. na terenie Ukrainy pozostawała znakomita część arsenału jądrowego ZSRR. Ukraina dobrowolnie przekazała wszystkie pociski jądrowe Rosji, zaś ta wraz ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią podpisały memorandum budapesztańskie gwarantujące bezpieczeństwo Ukrainie. Wśród Ukraińców po aneksji przez Rosję Krymu nasila się przekonanie, że tamto rozbrojenie było polityczną pomyłką. Bardzo szybko bowiem narosły dwa spory szachujące młode państwo: o gaz i o flotę czarnomorską.
Max Kidruk opisuje okoliczności zdobycia władzy prezydenckiej przez Wiktora Janukowycza, porusza sprawę zatrucia dioxyną głównego opozycyjnego kandydata - Wiktora Juszczenki. O tym, jak "pomarańczowa rewolucja" wpłynęła na pogorszenie się "stosunków gazowych" z Rosją - czterokrotne podwyżki gazu, przerywanie dostaw, nieustanny polityczno-gospodarczy szantaż.

"Na początku nowego tysiąclecia Ukraina, w sensie cywilizacyjnym, była mniejszą kopią skorumpowanej i zbiurokratyzowanej Federacji Rosyjskiej, gdzie instytucje państwowe tylko naśladowały demokrację, skrywając pod maską fikcyjnego systemu wielopartyjnego i pod iluzją niezależnych mediów autorytaryzm, który niewiele różnił się od tego radzieckiego" - pisze Kidruk, dodając, że Ukraińcy dostrzegli przewagę zachodniego modelu rozwoju społeczeństwa, że chcą wolności, otwartego i sprawiedliwego społeczeństwa, lecz to wymaga zmiany myślenia i mentalności.
Nie takie proste wobec miażdżącej siły oligarchicznych układów, wyrosłych w latach 90. w wyniku fatalnie przeprowadzonych procesów prywatyzacyjnych. Finansowo-polityczne klany zaczęły trząść Ukrainą na wzór Cosa Nostra. Rosja skutecznie zahamowała stowarzyszenie Ukrainy z Unią Europejską. Janukowycz krwawo rozprawiał się opozycją protestującą na Majdanie przy wtórze rosyjskiej kampanii propagandowej skierowanej przeciwko Ukrainie, głoszącej, że "ukraińscy nacjonaliści rozstrzeliwują Rosjan na Krymie". Po zbrojnej aneksji Półwyspu Krymskiego, która zaczęła się natychmiast po odsunięciu od władzy prorosyjskiego Janukowycza, w 2014 r. Putin rozpętał wojnę na wschodzie Ukrainy w Donbasie. Chyba musiał - jak uważa Kidruk - poszukać czegoś, co pozwoli mu kontrolować ukraińską politykę.
Ta wojna ciągle trwa: wojska rosyjskie okupują wschód Ukrainy, bojówkarze prorosyjscy są lepiej wyposażeni niż regularna armia ukraińska i zakończenia konfliktu nie widać.Świat nie wie, jak reagować. Kidruk szansę swojego kraju widzi w tym, że Rosja jest kolosem na glinianych nogach, już nie jest w stanie utrzymać samej siebie i zwyczajnie wykończy się gospodarczo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *