parallax background

Na progu kolejnej przygody

KOLOS za książkę
29 marca, 2023
Przygotowania – logistyka
17 kwietnia, 2023
Przygotowania – logistyka
17 kwietnia, 2023
KOLOS za książkę
29 marca, 2023

Półwysep Skandynawski to największy półwysep Europy, jego powierzchnia wynosi około 800 tys. km2, szerokość do 800 km, z czego góry obejmują ok. 550, zaś długość półwyspu w linii prostej wynosi 1900 km, z czego góry zabierają ok. 1800. Kiedy człowiek postanawia się przespacerować, to trasa niespodziewanie wydłuży mu się do 3000 km.

Pierwsze skojarzenia to:  Lapończycy, Wikingowie, fińscy snajperzy, runy, tundra, tajga, wieczna zmarzlina, zimno, jeszcze bardziej zimno, torfowiska i mokradła, lodowce, zorza, której w lecie nie zobaczę, białe noce, łososie, sauna, niedźwiedzie, rosomaki, renifery, małe zaludnienie i dystans… a jak już wejdę do sklepu to drożyzna największa z wielkich.

Interesuje mnie, żeby wejść pod powierzchnię tych pierwszych skojarzeń.

Oczywiście, nie znam nikogo, kto by nie marzył o tym, żeby zobaczyć rosomaka. Czy znam?

Przygotowanie wyprawy, to ciężka praca. Właściwie solidnie wyczerpująca. Mam nadzieję, że gdy już stanę na przylądku plecami do Morza Norweskiego i Morza Barentsa, które tu się spotykają, to sobie odpocznę.

Po pierwsze - poczytane. O Szwecji i Norwegii można znaleźć całkiem sporo ciekawych i różnorodnych książek. Finlandia niestety nie doczekała się wnikliwych opracowań - znalazłam tylko jedno. Może za słabo szukałam?

Trasa wytyczona. W Norwegii nie ma gęstej sieci zróżnicowanych szlaków. Napracowałam się nielicho, wyszukując dla siebie odpowiednią drogę: abym nie utonęła w bagnach tundry, abym nie zginęła w szczelinach lodowców, abym zahaczyła o kilka interesujących dla mnie punktów, abym zmieściła się w terminie... Stworzyłam wypracowanym przez siebie sposobem opis szlaku, zaznaczyłam schroniska oraz charakterystyczne w Skandynawii hytty, a także miejsca teoretycznie dobre na rozbicie namiotu.

Urlop. Ten spacer potrwa około 110 dni. To bardzo długo. Mam szczęście pracować na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu i mogę docenić pracodawcę za to, że pozwala mi na swobodę rozwoju, wyrażając zgodę na długi urlop. Teraz się naprawdę staram, żeby zadania w pracy  zostawić załatwione i w porządku.

Sprzęt. Poprzednia wyprawa Łukiem Karpat wykończyła niemal cały mój sprzęt. Trzy miesiące codziennej eksploatacji w każdych warunkach pogodowych ma ten skutek, że teraz muszę mieć niemal wszystko na nowo. Ostały się zaledwie namiot i czołówka.

Za cieplejszy śpiwór i kurtkę puchową dziękuję firmie Cumulus. Za plecak, wodoszczelne worki, kosmetyczkę i apteczkę jestem wdzięczna firmie Deuter. Ubezpieczenie wyprawy i wyposażenie apteczki w leki zafundował Alpenverein. Mapy i bilety lotnicze zakupiłam dzięki firmie Huvepharma. Pozostały sprzęt zawdzięczam wsparciu Gminy Czernica - buty, kije trekkingowe, materac, kurtka, specjalne skarpety, rękawice etc. Nad moją stroną internetową od początku jej istnienia czuwa iTsolves.

Rzeczy, które rozważam do zabrania znajdują się w tej chwili w wielkim pudle z napisem KONCERT ŻYCZEŃ. Wrzucam tam wszystko, co tylko mogłoby się przydać, o czym tylko sobie przypomnę. Kiedy termin wyjazdu już się zbliży, przedmioty zostaną zważone i poddane surowej selekcji. Mój bagaż nie może ważyć więcej niż 20 kg łącznie z jedzeniem, wodą i schowanymi w naprędce łakociami.

Przeżycie na Półwyspie Skandynawskim wymaga zasobów, dlatego zdecydowałam się na założenie PATRONITE - wszystkim przyjaciołom, znajomym i nieznajomym jestem bardzo wdzięczna za wspieranie. Gdyby ktoś chciał dołączyć do tego grona, to tutaj jest link:

https://patronite.pl/ewa-chwalko

Sprawy domu. Wyjazd na tak długi czas wymaga pozałatwiania wielu domowych spraw - zwłaszcza wszystkich urzędowych i podatkowych (strasznie tego nie lubię i wykazuję daleko idącą prokrastynację, bardzo bym chciała, żeby ktoś to za mnie zrobił). Muszę także nadpłacić rachunki. Kupić zapas żywności dla psa, kotów i żółwia, aby ich opiekun nie musiał się tym zajmować. Ifigenia i tak poczuje się dotknięta i po powrocie będę pół roku przepraszać kota. Wreszcie ogród - jeszcze nie poświęciłam mu czasu, ale gdy tylko przestanie być tak zimno, wyjdę wyplewić rabatki, poprzycinać gałęzie i ogarnąć trawniki - to jest dosyć duży i wymagający obszar.

Pochodzone po lekarzach. Przed wyprawą bezwzględnie trzeba złożyć wizytę dentyście i lepiej nie zostawiać tego na ostatnią chwilę, np. mi mój lekarz od zębów radośnie zaordynował usunięcie ósemki. Byłabym skończoną idiotką, gdyby ból niewyleczonego wcześniej zęba miał mnie wyeliminować w połowie trasy. Dla mnie istotni byli jeszcze okulista i lekarz pierwszego kontaktu. Pani doktor wypisała mi recepty na leki, które zabiorę ze sobą z nadzieją na nieużywanie. 

Półwysep Skandynawskito największy półwysep Europy, jego powierzchnia wynosi około 800 tys. km2, szerokość do 800 km, z czego góry obejmują ok. 550, zaś długość półwyspu w linii prostej wynosi 1900 km, z czego góry zabierają ok. 1800. Kiedy człowiek postanawia się przespacerować, to trasa niespodziewanie wydłuży mu się do 3000 km.

2 Comments

  1. Adam pisze:

    Powodzenia na szlaku, chociaż pewnie przeczytasz ten komentarz już po powrocie! Kto wie, może spotkamy się gdzieś na ścieżce oznaczonymi czerwonymi T-markami? Za niecały miesiąc wyruszam na szlak Massiv (Sota Saeter – Haukeliseter). 🙂 Świetne artykuły o żywieniu, brawo za ujawnienie jak wyglądało przygotowywanie prowiantu “od (nomen omen) kuchni”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.