parallax background

Pieniny w strugach majowego deszczu

Polsko-czeską granicą w Górach Bialskich
2 czerwca, 2019
Już mi lepiej – Trzy Korony
2 maja, 2019

Jak przyjemnie wskoczyć w suche łachy! Nawet brudne, byle suche. W ten sposób człowiek uczy się cieszyć z małych rzeczy 😊.

Pożegnaliśmy rano gościnne progi naszej miejscówki w Szczawnicy i podjechaliśmy do Jaworek. Bardzo satysfakcjonująca była trasa przez przepiękny Wąwóz Homole. Nie zrobiliśmy w nim żadnych zdjęć, bo naprawdę lało i zwyczajnie zalewało aparaty. Stamtąd wdrapaliśmy się na Wysoką (1050 m n.p.m.), czyli najwyższy szczyt Pienin. W strugach coraz większego deszczu szliśmy długo, długo wzdłuż polsko-słowackiej granicy.

Po wyślizganym błocie, mokrej trawie, w przeszywającym wietrze... ech... przypomniał mi się zeszłoroczny GSB... Rezerwatem Białej Wody wróciliśmy na parking. Na pstrąga po góralsku.

Więc przed powrotem do domu niecałe 18 km w niecałe 6 godzin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *