parallax background

Dzieciństwo powinno być trochę brudne

Papugi z Placu d’Arezzo
3 listopada, 2015

Dzieciństwo powinno być trochę brudne. Pełne zwierząt, roślin, wody, piachu, bakterii. I pełne innych dzieci. To jest ważne, żeby dzieci unurały się w błocie i wygłaskały stado kotów. Głęboko wierzę, że wyrosną z nich wtedy wrażliwi dorośli. I przede wszystkim odporni.

Dlatego zabrałam moje córki do stadniny w Siedlnicy. To blisko Wschowy, w woj. lubuskim.

Gdy byłam nastolatką, spędzałam tam niemal każdą wolną chwilę, zasuwając z Głogowa na rowerze 30 km w jedną stronę. Kochałam to miejsce. Niezależnie, co się działo wszędzie, tam było dobrze. Tam realizowało się moje zamiłowanie do wsi, ziemi, koni, lasu i rozległych pól.

Toteż zabrałam tam córki. Odnalazły się natychmiast.

Z przyjemnością patrzyłam, jak biegają boso po trawie i po piachu, wstają rano karmić konie, psy i koty, skaczą do jeziora z końskiego grzbietu - same to wymyśliły, a koń był cierpliwy. Dziesięciolatki uczyły ośmiolatkę utrzymania się w siodle - nie wtrącałam się, tylko patrzyłam. Byłam obok na wszelki wypadek, lecz w ciszy, aby dzieci czuły się wolne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *