parallax background

Kalenica w grudniowej mgle

Tekst
29 grudnia, 2019
Pogranicze jesienno-zimowe w Górach Kamiennych
15 grudnia, 2019

Zanim rzuciłam się do przedświątecznego lepienia pierogów, gotowania barszczu i krojenia sałatki (tak, tak, okna dawno umyte ;) ), wyskoczyłam w sobotę w Góry Sowie.

Miało lać, a tymczasem chwilami świeciło słońce, wiatru nie było, cisza. Kalenica i tak spowita gęstą mgłą. Pokonaliśmy 26 km, 1200 m przewyższeń w tempie dalekim od fotograficznego - zdjęcia zrobiliśmy w przelocie.

Podjechaliśmy na sam koniec wsi Pniaki i tam w polu zostawiliśmy auto, ruszając żółtym szlakiem. Z Bielawskiej Polanki, gdzie znajduje się rozdroże szlaków na wysokości 803 m n.p.m., zaczęliśmy schodzić ostro w dół zielonym szlakiem - do Ciemnego Jaru i Leśnego Dworku na wysokości 445 m n.p.m. Później znów ruszyliśmy w górę na Trzy Buki (638 m n.p.m.) niebieskim szlakiem i doszliśmy do Rozdroża nad Kamionkami-a następnie zielonym do Przełęczy Jugowskiej, znów osiągając wysokość 801 m n.p.m. Wspięliśmy się na szczyt Rymarza, a stamtąd zeszliśmy do Schroniska Zygmuntówka na obiad. Przez Zimną Polankę dostaliśmy się na Kalenicę (964 m n.p.m.), skąd czerwono-żółtym zeszliśmy znów do Bielawskiej Polanki. Było nam mało, więc powędrowaliśmy jeszcze na Popielak (886 m n.p.m.) i na Wigancicką Polankę. Wróciliśmy ta samą drogą, schodząc już do Pniaków.

Po drodze pozbierałam gałęzie świerków zalegające szlak po ścince drzew. Na dekoracje świąteczne będzie jak znalazł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *