Opowieść podręcznej

Górski rowerowy debiut na Ślęży
17 lipca, 2019
Po ziemi strzegomskiej na rowerze
6 lipca, 2019

Nie mam Netflixa, więc ominął mnie serial, ponoć świetny. Żałuję, że nie widziałam. Przeczytałam za to powieść.

Antyutopia w stylu "Nowego wspaniałego świata" Huxleya. Wciągająca narracja. Przerażająca wizja uprzedmiotowienia człowieka, odebrania mu wszelkich wolności, godności i praw. Wizja, która - mam wrażenie - powoli, nierewolucyjnie realizuje się na moich oczach.
To niesamowite, najważniejszą rzeczą, której pragnie despotyczna władza, jest zniewolenie kobiet, odebranie im wykształcenia, głosu, praw, zamknięcie w domu i sprowadzenie ich roli do rozrodu. Czy to oznacza, że kobiecość jest największym zagrożeniem wszelkich despotycznych układów? Czy to oznacza, że jest najbardziej wywrotową siłą we wszechświecie? Taki budzi lęk? Z pisarką szybko się nie pożegnam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *