parallax background

Przypadek Adolfa H.

To, co czujesz. O emocjach prostych i złożonych
14 września, 2017
Uczeń architekta
1 września, 2017


Nie chciałabym popełnić błędu i zdradzić, na czym polega zabieg literacki zastosowany przez autora. Muszę przyznać, że ze znakomitym skutkiem. Im dalej czytałam, tym bardziej stawiane tu pytania o ludzką kondycję zmuszały do refleksji.

Nie chciałabym popełnić błędu i zdradzić, na czym polega zabieg literacki zastosowany przez autora. Muszę przyznać, że ze znakomitym skutkiem. Im dalej czytałam, tym bardziej stawiane tu pytania o ludzką kondycję zmuszały do refleksji.
Może podstawową tezą tej książki mógłby być cytat: "Nikt nie ma władzy nad okolicznościami, ale każdy ma władzę wyboru". Czyli jak postąpić oraz jak siebie samego postrzegać w określonych okolicznościach, zwłaszcza jeśli nie są korzystne? Więc od naszych jednostkowych decyzji zależy, w którą stronę rozwiniemy się jako ludzie. I nie chodzi tu o zawód, wykonywaną pracę, wykształcenie itd., tylko o zawartość człowieczeństwa w człowieku. Czy będzie go dużo, mało, czy wcale.
Jedna z bohaterek, siostra Lucie mówi: "- Nie przestawaj wątpić, to czyni cię tym, kim jesteś. Człowiekiem przystępnym. Daje ci to poczucie niepewności, owszem, ale ta niepewność jest twoim oddechem, twoim życiem, twoim człowieczeństwem. Gdybyś chciał skończyć z tym dyskomfortem, stałbyś się fanatykiem, fanatykiem sprawy! Albo gorzej: fanatykiem samego siebie!" i wyżej: "Pewność robi z ludzi kretynów!" [s. 403].
A Hitler był właśnie człowiekiem bez wątpliwości.
W powieści doktor Forster - zresztą postać historyczna - o Hitlerze pomyślał: "Dziwny człowiek (...) zdolny wszystko wytrzymać, jeżeli uznać go za wyjątkową istotę. dziwna odwaga ugruntowana na zanikającym szacunku do samego siebie. Rzadko spotykane ego, silne i słabe zarazem. Silne, gdyż uważa się za absolutne centrum świata, jest nafaszerowane niezbitymi przekonaniami i przeświadczone o słuszności własnego myślenia. Słabe, gdyż ma nienasyconą potrzebę, by inni dostrzegali jego zasługi i zapewnili go o jego wartości. Oto błędne koło egocentryków: ich ego domaga się tak wiele, że w końcu potrzebują bliźnich. To musi być wyczerpujące. Już lepiej być zwykłym egoistą" [s. 221-222].
Więc Hitler potrzebował miłości tłumu, żeby się nakręcać, nasycać, wzmagać i komunikować swoją pewność. A jednocześnie z nikim nie był blisko. Schmitt nie byłby sobą, gdyby nie podjął wątku seksualności. Tu w kontekście pragnienia lub wyzbywania się bliskości z drugim człowiekiem polegającej na spotkaniu z drugim człowiekiem w porządku cielesności. "Cóż może być piękniejszego w ludzkiej relacji niż jedna osoba rozkoszująca się rozkoszą drugiej? Niż oczy, które szukają przyjemności w oczach drugiego (...). Seksualność jest jednym ze sposobów naszego istnienia z innymi. Albo istnienia bez nich. Tak czy owak, objawia nasze otwarcie i nasze zamknięcie się na innych" [s. 456-457].
Tak czy owak, wspaniała książka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *