Góry

02Tatry - listopad 2020
center
W drodze na Czerwone Wierchy (selfik by Ewa Chwałko)

Desc

Zapowiedź słonecznej pogody w listopadzie w Tatrach to jak wygrana na loterii. Szlaki ułożyliśmy w pięć minut, by o pierwszej w nocy z piątku na sobotę wsiąść do auta. Złota polska jesień zachęcała, aby powędrować na Czerwone Wierchy i Kościelec.

Jazda w środku nocy, by o 5 rano zaparkować przed Doliną Kościeliską i od razu wyruszyć na szlak, to szaleństwo. Osobiście wolę się trochę przespać.

Szliśmy zielonym szlakiem Doliną Kościeliską, a wraz z nami do Jaskini Mylnej wspinało się też słońce. Na końcu doliny nie zaczekaliśmy na otwarcie kuchni w Schronisku na Hali Ornak, tylko wędrowaliśmy wzdłuż Tomanowego Potoku, oglądając rozświetlone szczyty Tatr Zachodnich.

Piękny szlak Czerwonych Wierchów przyciągnął tego dnia sporo turystów. Wraz ze wszystkimi zachwycaliśmy się rudymi, zaookrąglonymi szczytami Ciemniaka, Małołączniaka i Kopy Kondrackiej, ściętą ścianą Krzesanicy i widokami na Giewont oraz słowacką część Tatr – Cichą Dolinę Liptowską, Dolinę Tomanowską i wznoszące się nad nimi grzbiety.

Schodziliśmy – ślizgając się po błocie i mokrych kamieniach żółtym szlakiem w Dolinę Małej Łąki, a później ścieżką Pod Reglami wróciliśmy do auta.

Tego dnia przewędrowaliśmy 25 km, robiąc 1709 m przewyższeń.

W niedzielę podjechaliśmy do Kuźnic i niebieskim szlakiem przez Boczań i Schronisko Murowaniec dotarliśmy do Czarnego Stawu Gąsienicowego, a stamtąd czarnym przez Karb na Kościelec.

Kościelec nie jest łatwą górą, zwłaszcza w listopadzie, gdy ścianę północną, po której się wspinamy, zetnie mróz. Lekko nie było, lecz widoki rozpościerające się ze szczytu rekompensowały każdy trud.Z Karbu schodziliśmy zmrożonym niebieskim szlakiem wśród stawków i wracaliśmy także przez Boczań do auta. Pokonaliśmy 20 km i 1500 m przewyższeń. O 18.00 ruszyliśmy w kierunku domu.

Ps. Ten dzień nie mógł się zakończyć tak po prostu o 23.00. Najpierw okazało się, że auto Agi ma całkowicie rozładowany akumulator, a potem dowiedziałyśmy się on-line, jak podłączać klemy i coś nam wypadło z klapy, ale nie wiemy co.

justify
no-repeat;center top;;
auto
20px

Desc

Lokalizacja:

Zakopane, KiryDolina Kościeliska, Jaskinia Mylna,Tomanowy Potok, Chuda Przełączka (1850 m n.p.m.)Ciemniak (2096 m n.p.m.)Krzesanica (2122 m n.p.m.)Małołączniak (2096 m n.p.m.)Kondracka Kopa (2005 m n.p.m.), Dolina Małej ŁąkiKuźnice,BoczańHala GąsienicowaCzarny Staw GąsienicowyKarb (1853 m n.p.m.)Kościelec (2155 m n.p.m.)Zielony Staw GąsienicowyTatry, Polskay

Date:

7-8 listopada 2020 r.
no-repeat;center top;;
auto
20px

Złota polska jesień w Tatrach
center
W drodze na Czerwone Wierchy (fot. Ewa Chwałko)


center
Jaskinia Mylna (fot. Ewa Chwałko)

Złota polska jesień w Tatrach
center
Zielonym szlakiem z Doliny Kościeliskiej na Chudą Przełączkę (fot. Ewa Chwałko)

Złota polska jesień w Tatrach
center
Z Ciemniaka widok na Giewont (fot. Ewa Chwałko)

Złota polska jesień w Tatrach
center
Szlak na Czerwone Wierchy (fot. Ewa Chwałko)

Złota polska jesień w Tatrach
center
Czerwone Wierchy są naprawdę czerwone (fot. Ewa Chwałko)


center
Widok na słowacką część Tatr (fot. Ewa Chwałko)


center
Widok na słowacką część Tatr (fot. Ewa Chwałko)

Złota polska jesień w Tatrach
center
Krzesanica (fot. Ewa Chwałko)

Złota polska jesień w Tatrach
center
Czerwone Wierchy są naprawdę czerwone (fot. Ewa Chwałko)

Złota polska jesień w Tatrach
center
Giewont (fot. Ewa Chwałko)

Złota polska jesień w Tatrach
center
Widok na słowacką część Tatr (fot. Ewa Chwałko)

Złota polska jesień w Tatrach
center
Wejście na Ciemniak (fot. Ewa Chwałko)

Złota polska jesień w Tatrach
center
Zalana słońcem Cicha Dolina Liptowska (fot. Ewa Chwałko)

Złota polska jesień w Tatrach
center
Zejście Doliną Małej Łąki (fot. Ewa Chwałko)


center
Czarny Staw Gąsienicowy (fot. Ewa Chwałko)


center
Na szczycie Kościelca (fot. Dorota Steczek)

Złota polska jesień w Tatrach
center
Widok na stawki w Dolinie Gąsienicowej (fot. Ewa Chwałko)

Złota polska jesień w Tatrach
center
Zamrożony niebieski szlak z Karbu (fot. Ewa Chwałko)


center
Na niebieskim szlaku Boczania (selfie by Ewa Chwałko)